spokój z poszukiwaniami i wracał do domu. Oczywiście teraz jest na to za późno, skoro

się, żeby mu nie uciekła, korzystając z zamieszania. W pewnym momencie spostrzegł, że
Córka posłała jej nachmurzone spojrzenie.
Spojrzał na nią z błyskiem w szarych oczach.
Bryce czuł się winny. Zostali z Dianą kochankami, gdy, pracując w tajnych służbach, przyjechał na krótko do rodzinnego domu. Karolina okazała się owocem dwóch wspólnie spędzonych nocy. Diana zmarła, gdy dziecko przyszło na świat.
duchu. Chętnie by posłuchał, o czym ci dwoje rozmawiają.
nieprzewidywalna. Pod wpływem impulsu wyciągnął rękę i otarł jej łzę.
- Pozwól mi dokończyć, głuptasie. Jesteśmy instytucją edukacyjną, a nie schroniskiem
strony, ona pomogła mu przejrzeć na oczy i praktycznie zmusiła go do pojednania z Rose.
W telewizorze zawieszonym nad barem leciał właśnie jakiś talk-show. Program przerwano, by nadać gorącą informację. Spikerka zakomunikowała, że Snów White Killer znowu zaatakował, po czym na ekranie pojawił się krótki materiał z porannej konferencji prasowej burmistrza, który w pełnych oburzenia słowach skrytykował nowoorleańską policję i obiecał oczyścić miasto ze zbrodni.
- Za późno na takie zapewnienia. Uczyniłaś już wystarczająco dużo, żeby jej zaszkodzić. Zrujnowałaś jej życie.
nia. Zatrzymała się i uważnie sprawdziła deski. Były cien-
- Z czym?
z groźnym pomrukiem. - Wybadam dyskretnie opinię ludzi w tej sprawie. Może będę musiał
nasłuchując. Nagle wskoczył na nią Szekspir i próbował polizać jej twarz przez gruby
Najnowsze informacje o koronawirus w Polsce

nie spodziewałem. – Był wstrząśnięty, z trudem skinął na sanitariusza, by zakrył ciało. –

— Ależ kochanie — zaczęła przelękniona żona, spie-
- Idziesz?
Upojnie, cudownie, oszałamiająco.
voucher spa

- Czy to znaczy, że zamierza pani zostać?

Morrisette wciąż żuła gumę, teraz w dodatku zaczęła mlaskać. - Ty? Akurat. - Zobaczymy, co koroner powie po sekcji zwłok. Czekam też na raport ekipy badającej miejsce zbrodni. Do tej pory wiemy, że ciało najprawdopodobniej nie było przenoszone. Umarł na swoim biurku. Ostatnią osobą, o której wiemy, że widziała go żywego, jest służąca, pani Pontiac. Widziała go przed swoim wyjściem, ale później Josh mógł jeszcze urządzić jakieś cholerne przyjęcie. - Raczej prywatne spotkanie. W zmywarce stały tylko dwa kieliszki, a nie czterdzieści. - Głośno myślała Morrisette. - Więc wiemy, że miał towarzystwo. Pani Pontiac przysięga, że wszystko umyła, a nawet opróżniła zmywarkę przed wyjściem. - Jakieś odciski na kieliszkach? - zapytał Reed. - Nie. Poza śladem szminki, wszystko wytarte. - Dlaczego ktoś miałby wytrzeć odciski, a zostawić szminkę? - Przez nieuwagę, albo nie wiedząc, że szminka może doprowadzić nas do osoby, która jej użyła. Na dywanie w gabinecie było też kilka innych śladów, prawdopodobnie po winie. Nie wiemy, jak stare są te plamy, ale możliwe, że wino zostało rozlane właśnie tej nocy. Kieliszki wstawiono do zmywarki. - Schludny zabójca. - Lub gość. Nie mamy pewności, że facet został zamordowany - przypomniała mu. - Tak, wiem. - Reed zdjął nitkę z ciemnej skarpetki. - Ale zastanówmy się przez chwilę nad morderstwem. Masz jakiś pomysł? Kto mógł życzyć mu śmierci? - Co najmniej pół miasta. Po pierwsze, zmieniał kobiety jak rękawiczki. To nas czasem drażni. Po drugie, jego partner w interesach, Al Fitzgerald. Myślę, że Josh go wykiwał i pozbawił udziałów w firmie. I to nie byłby jego pierwszy konflikt z prawem. Wcześniej był zamieszany w jakąś aferę z papierami wartościowymi, ale rozdał w Atlancie wystarczająco dużo łapówek, udało mu się z tego wywinąć i nigdy nie stanął przez sądem. Zmrużyła oczy i jeszcze energiczniej zaczęła żuć gumę. - Jestem pewna, że ludzi, u których Josh figurował na liście najbardziej nienawidzonych osób, jest wielu i można znaleźć wśród nich bardzo szacowne nazwiska. - Chciałbym ją zobaczyć. Możesz podać kilka tych nazwisk? - Z przyjemnością. - Rozparła się na biurku, omal nie potrącając łokciem kubka z kawą, i powiedziała: - Chcesz się dowiedzieć, co wiem o Caitlyn Bandeaux? Reed przechylił głowę, zastanawiając się, czy za zainteresowaniem Morrisette byłą żoną Josha nie kryło się coś więcej. - Mów. - Po pierwsze, jest dość niezrównoważona. Od dzieciństwa kilka razy przebywała na oddziale psychiatrycznym. Nie wiem, jaka jest diagnoza i czy w ogóle ją postawiono. Mogła to być lekka depresja lub psychoza maniakalna albo jak to teraz nazywają? Zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Może w dzieciństwie doznała jakiejś traumy lub wpadła w narkotyki, niektóre mogą wpieprzyć człowieka w prawdziwą psychozę. Sły-szałam też, że choroba psychiczna jest dziedziczna w tej rodzinie. Jest przenoszona w genach Montgomerych. - Czy nasza wdowa zachowywała się kiedyś agresywnie? Morrisette wzruszyła szczupłymi ramionami i wypluła gumę do kosza przy biurku. - Z pewnością nie aż tak, żeby ją za to aresztować.
– Jennifer? Twojej żony?
będę dłużej owijała w bawełnę, powiem szczerze: strasznie mnie nudzi. – Spojrzała na
nowa ustawa o ochronie danych osobowych

Położyła mu dłoń na ustach.

się rozwija śledztwo? Zawsze może wtedy wyprzedzać ich o krok.
Zadzwonił telefon. Odebrał połączenie.
Coraz niżej, niżej, w ocean czarny jak noc. Słona woda zamykała się wokół niego, zrzucił
unitedfinances provides smart solutions to no credit check payday loans trusted real lenders